sobota, 31 lipca 2004

3.

Pierwsza życiowa lekcja bezsilności pomogła mi w dalszej egzystencji. Wszystkie te sytuacje gdy musiałem walić głową mur znosiłem nieco lżej, poza tym jak do tej chwili zawsze udawało mi się spadać na cztery łapy.
„Te sytuacje”. Najczęściej wydarzenia, w których pragniemy żeby jakaś osoba zrobiła coś tak jak my sobie tego życzymy a ona jakby na złość, na przekór, postępuje zupełnie odwrotnie. Owszem można by było użyć siły, zagrozić, zaszantażować – ale ja nigdy nie byłem zwolennikiem przemocy. Czasami nieśmiało próbowałem ale nie pomagało. Gdy ktoś się porządnie uprze jedynie uderzenie piorunem lub zamknięcie w akwarium wypełnionym kwasem może coś zmienić. Uczucie to musi być doskonale znane ofiarom obcinaczy głów powołujących się na Allaha.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz