wtorek, 27 lipca 2004

Huźdawka nastrojów

Co do tej „huźdafki nastrojów".
Jednego dnia euforia, hurra, hurra, postanawiam zmienić pracę, kraj, ulubiony proszek do prania lub wygrać w totolotka.
Następnego dnia kompletny marazm i brak wiary we wczorajsze możliwości.
Pocieszam się piwem a jak mówią to prosta droga do alkoholizmu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz