czwartek, 28 lipca 2011

A teraz drogie dzieci pocałujcie misia w dupę.

Nie przychodzi mi nic innego do durnego łba jak powiedzieć Państwu dobranoc.
Coś mnie pokąsiło a kot też nie daje za wygraną.

----------------------------------------------------------------------------------------

Zjedzone: pizza pepperoni za funta z ajslandu
Wypite: jedno tanie francuskie piwo
Obejrzane: Kupiec wenecki

--------------------------------------------------------------------------------------------

CO DO BOGA NIE MAMY PEWNOŚCI.

Bydlog™ ISTNIEJE NA STO PROCENT.

4 komentarze:

  1. Na pieszczoty to trzeba sobie ZASŁUŻYĆ.
    A co do kultowego tekstu, okazuje się sprawa - wbrew pozorom - nie jest taka prosta:
    http://babilas.blogspot.com/2009/02/jak-to-z-misiem-byo.html
    W sumie, ja też nikogo nie znam kto to USŁYSZAŁ.

    Dzień dobry.

    OdpowiedzUsuń
  2. To jeszcze jeden dowód, że żyjemy w orwellowskim świecie

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro w rękach Partii znajdują się i wszelkie archiwa, i władza nad umysłami członków, przeszłość wygląda tak, jak życzy sobie Partia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Święte słowa obywatelu Smith.

    OdpowiedzUsuń