wtorek, 27 maja 2014

Nie schodźmy ze słusznej linii

No i stało się. Emmanuel Goldstein, Wróg Ludu dorwał się do władzy. Wielkie larum na Pasie Startowym Jeden. W stolicy otworzyła się ziemia, a niebo zasnuły czarne chmury. Grad obsypał ulicę lodowymi pociskami. W dodatku tragiczna wiadomość o tym, że zmarł Bohater Narodu, Wielki Generał - weteran wojen z Oceanią. 
Na wszystkich teleekranach niekończący się jeden, wielki Tydzień Nienawiści. Wszyscy są zgodnie na nie, próbując wybić wszelakim wyznawcom z głowy te głupie goldsteinizmy.
W tym harmidrze nie zauważono nawet, że Partia postanowiła podwyższyć abonament na teleekrany.

1 komentarz:

  1. Ten post wywołał u mnie uśmiech. :)
    Z drugiej strony miło wiedzieć, że są jeszcze ludzie, którzy czytają nieco ambitniejsze książki od "Pięćdziesięciu twarzy..."...

    OdpowiedzUsuń